Get Adobe Flash player
Logowanie

Po zalogowaniu uzyskasz dostęp do menu Tylko dla Członków. Aby sprawdzić zawartość pozycji menu skorzystaj z opcji "Mapa Witryny"



Naszą witrynę przegląda teraz 36 gości 
Statystyki
Dzisiaj349
Wczoraj1663
Razem1439354

Dowcipy rolnicze

Młody agronom kazał na swoje urodziny zabić świnię ...

(11 głosów, średnia ocena 4.18 na 5)


Młody agronom kazał na swoje urodziny zabić świnię. Chłop tłumaczy mu:
- Niestety, nie możemy zabić, bo się prosi.
- Choćby się i na kolanach prosiła - macie ją zabić!

 

Facet z USA zwiedzał Polskę i się zgubił ...

(10 głosów, średnia ocena 4.70 na 5)


Facet z USA zwiedzał Polskę i się zgubił. Zobaczył rolnika pracującego na polu i zatrzymał się zapytać o wskazówki. Rolnik powiedział mu, jak dostać się do głównej drogi. Facet chciał trochę pogadać, więc pyta:
- To pańska ziemia?
- Taa? odpowiedział rolnik.
- Duża jest ?
- No, zaczyna się tam gdzie płynie strumień przy drodze, ciągnie się przez wzgórze aż do tego miejsca, gdzie widać to wielkie drzewo. Sięga od tamtej stodoły do tej wielkiej sterty kamieni, tego płotu i biegnie aż do tej drogi.
- To piękne miejsce. Ale opowiem panu o mojej ziemi w Stanach. Wsiadam do mojego samochodu na jednym końcu mojej farmy o wczesnym ranku. Jadę cały dzień i dopiero kiedy słońce zachodzi, docieram do końca mojej posiadłości. Co pan o tym myśli?
Rolnik myśli przez chwilę i mówi:
- Też miałem kiedyś taki samochód.

 

Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka ...

(8 głosów, średnia ocena 3.75 na 5)


Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka.
- Nic na tej ziemi nie rośnie?
- A no nic - wzdycha Antek.
- A jakby tak zasiać kukurydzę?
- Aaa... jakby zasiać, to by urosła.

 

Do Antka przyjechała ekipa telewizyjna ...

(8 głosów, średnia ocena 4.25 na 5)


Do Antka przyjechała ekipa telewizyjna, żeby zapytać go, jak doszedł do tak wysokiej wydajności mleka od krowy.
- Ja tam nic nie wiem - mówi Antek. - Krowami, to się moja Jaguś zajmuje.
- Zawołajcie ją gospodarzu, zrobimy z nią małe interwiew.
- Jagna, chodź tu.
- Czego?
- Panowie z TV chcą ci zrobić interwju.
- Co to takiego?
- Nie wiem, ale lepiej się podmyj.

 

Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej ...

(7 głosów, średnia ocena 4.43 na 5)


Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej przedstawiał się tak:
godz. 11.00 - przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego.
godz. 12.00 - przybycie zaproszonych gości.
godz. 13.00 - wspólny obiad.

 

No to po małym ...

(6 głosów, średnia ocena 4.83 na 5)


"No to po małym" - powiedział rolnik wyciągając jądra z sieczkarni.

 

Antek z sąsiadem postanowili zważyć świnię ...

(7 głosów, średnia ocena 4.14 na 5)


Antek z sąsiadem postanowili zważyć świnię. Ponieważ nie mieli wagi ani odważników, na duży kamień położyli długą deskę. Na jedną stronę deski wprowadzili zwierzę, a na drugą zaczęli kłaść kamienie, aż do uzyskania równowagi. Gdy im się to udało, Antek rzekł zadowolony:
- W porządku! Teraz tylko trzeba zgadnąć, ile ważą te kamienie!

 

Sąsiedzie ...

(6 głosów, średnia ocena 4.33 na 5)


- Sąsiedzie! Dokupiłem sobie 10 ha pola!
- Wiem. Pański koń powiesił się za stodołą.

 

Do sklepu na wsi wchodzi chłop i pyta ...

(5 głosów, średnia ocena 3.20 na 5)


Do sklepu na wsi wchodzi chłop i pyta:
- Czy są gwoździe?
- Nie ma.
- A grabie?
- Też nie ma.
- A może wiadra?
- Nie, nie ma.
- To dlaczego nie zamkniecie sklepu?!
- Bo kłódek też nie ma.

 

Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje ...

(6 głosów, średnia ocena 4.00 na 5)


Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany.
- Co to jest? - pyta
- To są banany - odpowiada sprzedawca
- U nas to są taaaaaakie banany!!
Potem pokazuje na pomarańcze i tak samo pyta się. Sprzedawca odpowiada, a on na to że u nas to są taaaaaakie pomarańcze. Sprzedawca lekko wkurzony patrzy na murzyna, po czym znowu murzyn pyta się.
- Co to jest? I pokazuje na morele.
Sprzedawca już mocno wkurzony odpowiada, a murzyn wyśmiewa go i pokazuje, że u niego są taaaaaakie morele. Po czym pokazuje na arbuza i pyta się.
- Co to jest?
A sprzedawca na to:
- A to jest polski, pierd...ny, zielony groszek!

 

Stara babina na wsi miała jedną krowę ...

(7 głosów, średnia ocena 4.43 na 5)


Stara babina na wsi miała jedną krowę. No, pomyślała, najwyższy czas, żeby krowa miała cielaka! Więc zamówiła inseminatora (czyli kogoś do sztucznego zapłodnienia).
Przyszedł inseminator, obejrzał sobie krowę i powiedział do babci:
- Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
Babina przyniosła wszystko.
Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!

 

Jeden rolnik mówi do drugiego ...

(6 głosów, średnia ocena 4.17 na 5)


Jeden rolnik mówi do drugiego:
-mój koń jest bardzo mądry
-tak,a niby dlaczego
-bo gdy mówie do niego ,,idziesz albo nie''
to on idzie albo nie...

 

Jedzie chłop na wozie i krzyczy ...

(4 głosów, średnia ocena 4.00 na 5)


Jedzie chłop na wozie i krzyczy :
-Węgiel woże węgiel !!
Na to koń :
-Ty ku**a woziż ty ??

 

Rolnik ze swoją świeżo poślubioną małżonką, wracają z kościoła ...

(6 głosów, średnia ocena 4.17 na 5)


Rolnik ze swoją świeżo poślubioną małżonką, wracają z kościoła wozem ciągnionym przez kilka koni, kiedy najstarszy z koni się potknął, rolnik powiedział:
- Raz.
Kawałek dalej koń znów się potknął, rolnik powiedział:
- Dwa.
Po chwili koń potyka się po raz trzeci, tym razem rolnik nie mówi nic, sięga pod siedzenie i wyjmuje strzelbę i zabija konia.
Widząc to małżonka zaczęła wydzierać się na męża:
- To było okropne, jak mogłeś to zrobić!
Rolnik na to:
- Raz.

 

Letniczka kupuje u rolnika mleko ...

(6 głosów, średnia ocena 4.33 na 5)


Letniczka kupuje u rolnika mleko....
- A starczy wam litr? - pyta z troską rolnik.
- Dziękuję, starczy.
- Bo jakby nie starczyło, to mogę jeszcze dolać wody.

 

Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem ...

(5 głosów, średnia ocena 3.80 na 5)


Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. I pyta go:
- Panie, a jak tutaj z komarami?
- Noooo... czasem są, ale my znaleźliśmy sposób!
- Tak? Jaki?
- Nooo.... sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój!
- Ale ona się przecież zadrapie na śmierć!
- Nieeeee... jest sparaliżowana...

 

Pewnego letniego poranka wstaje rolnik ...

(4 głosów, średnia ocena 4.75 na 5)


Pewnego letniego poranka wstaje rolnik, bierze kosę i idzie na pole.
Nagle staje jak wryty, drapie się po głowie i mówi:
Kurde zapomniałem zasiać!

 

Autokar wiozący grupę parlamentarzystów wypadł z jezdni ...

(5 głosów, średnia ocena 3.60 na 5)


Autokar wiozący grupę parlamentarzystów wypadł z jezdni i rozbił się na drzewie. Miejscowy rolnik, na którego polu doszło do tragedii, pogrzebał ofiary wypadku, a potem zadzwonił po policję. Policjanci po przyjeździe na miejsce zdarzenia zaczęli przesłuchiwać rolnika:
- Czy na pewno wszyscy już byli martwi?
- Niektórzy twierdzili, że nie, ale wie pan jak politycy kłamią...

 

Syn Staszka wrócił z wojska i Staszek zaczyna szukać mu kandydatki na żonę ...

(3 głosów, średnia ocena 4.67 na 5)


Syn Staszka wrócił z wojska i Staszek zaczyna szukać mu kandydatki na żonę. Poszedł do sąsiedniej wsi, a gdy wrócił, oznajmia synowi:
- Znalazłem ci narzeczoną.
- Ładna?
- Jeszcze jak! Żebyś ty widział, jak szybko potrafi widłami słomę zrzucić z furmanki!

 

Spotyka się dwóch sąsiadów ...

(5 głosów, średnia ocena 4.60 na 5)


Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi:
- Czy ty wiesz Franek, że moja świnia mówi po francusku?
- Chyba jesteś pijany, albo zwariowałeś!
- Nie wierzysz? To założymy się!
Sąsiedzi poszli do chlewu do świni mówiącej po francusku. Jej właściciel pyta:
- Kaśka, umiesz mówić po francusku?
Świnia nic. Wtedy chłop ją kopnął, a świnia:
- Łi, łi, łi!

 

Wezwal gospodarz weterynarza do chorej krowy ...

(4 głosów, średnia ocena 4.75 na 5)


Wezwal gospodarz weterynarza do chorej krowy. Gdy ten przyjechal, kazal chlopu patrzec pod ogon, sam zas zaglada do pyska:
- Czy pan mnie widzi?
- Nie.
- To pewnie bedzie skret kiszek

 

W Wielkanoc chłop wchodzi do stodoły i mówi do krowy ...

(3 głosów, średnia ocena 3.00 na 5)


W Wielkanoc chłop wchodzi do stodoły i mówi do krowy:
- Mećka, powiedz coś!
- Nic z tego! Ja mówię tylko w Wigilię.

 

Środek lata, południe, skwar ...

(4 głosów, średnia ocena 3.25 na 5)


Środek lata, południe, skwar. Droga jedzie woz, ciagniety przez konia. Na wozie gospodarz, obok biegnie pies gospodarza.
- Co za upal! - wzdycha glosno gospodarz.
- Okropny! - zgadza się pies.
- O rety! - dziwi się gospodarz. - Do dzis nie wiedzialem, ze umiesz mowic!
- Ja tez nie wiedzialem! - dodaje kon.

 

John mieszkal na farmie lezacej na kompletnym odludziu ...

(5 głosów, średnia ocena 4.20 na 5)


John mieszkal na farmie lezacej na kompletnym odludziu, o kilkanascie mil od najblizszej siedziby czlowieka. Pewnego razu postanowil zrobic porzadki w swym ogrodzie. Ale nie mial sekatora, wybral się wiec po niego do swojego najblizszego sasiada. Poniewaz dzielil go od niego szmat drogi (John szedl piechota) facet z nudow zaczal po drodze kombinowac jak to bedzie gdy juz dojdzie do kumpla...
"Ja powiem "czesc" a on się zapyta co mnie sprowadza. Wiec powiem mu, ze chce pozyczyc sekator. On się pewnie zapyta po co mi sekator. Wiec ja mu powiem, ze to nie jego interes. No to on powie, ze jak sekator jest jego to chce wiedziec po co go pozyczam. Wiec ja jemu powiem..."
No i John poklocil się sam z soba. I gdy po paru godzinach dotarl do celu to az się gotowal ze zlosci. Zalomotal piescia w drzwi. Sasiad otworzyl.
- O, czesc stary! Co cie sprowadza?
- W DUPIE MAM TWOJ SEKATOR!!! - wrzasnal John i zawrocil do domu.

 

 

Rolnik pyta rolnika jąkałę...

(4 głosów, średnia ocena 4.75 na 5)


Rolnik pyta rolnika jąkałę:
- Dużo masz królików?
- Trzy... trzy... trzysta...
- Nie żartuj! Aż trzysta?
- Nnie... Trzy sta... stare i dwwa młode!

 

Do sklepu na wsi wchodzi chłop i pyta ...

(3 głosów, średnia ocena 4.67 na 5)


Do sklepu na wsi wchodzi chłop i pyta:
- Czy są gwoździe?
- Nie ma.
- A grabie?
- Też nie ma.
- A może wiadra?
- Nie, nie ma.
- To dlaczego nie zamkniecie sklepu?!
- Bo kłódek też nie ma.

 

Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami ...

(2 głosów, średnia ocena 4.50 na 5)



Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:
- Co się u was dzieje, kumie?
- Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
- Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.

 

Pewien sołtys mówił ...

(3 głosów, średnia ocena 3.33 na 5)



Pewien sołtys mówił co drugie słowo "k**wa". Za miesiąc miał jechać na spotkanie z ministrem rolnictwa i przyswajał sobie przez ten miesiąc, że zamiast "k**wa" będzie mówił "żaba". Wchodząc do gabinetu ministra potknął się o dywan mówiąc:
- O, żaba!
Minister wstaje zza biurka i mówi:
A skąd się ta k**wa tu wzięła?

 

W wiejskiej chacie...

(4 głosów, średnia ocena 4.50 na 5)


W wiejskiej chacie rozespany chłop mówi do żony:
Maryśka, albo ześ się odkryła, albo ześ obory nie domknęła...

 

- Jagusia! Jagusia! ...

(2 głosów, średnia ocena 4.00 na 5)


- Jagusia! Jagusia! - krzyczy gospodyni. - Dałaś krowom?
Nie, oborowemu!

 

- Jak masz na imię?...

(3 głosów, średnia ocena 4.00 na 5)


- Jak masz na imię?
- Joanna.
- Jo Andrzej, tyż ze wsi.

 

- Gosposiu, gdzie jest twój mąż?...

(2 głosów, średnia ocena 4.50 na 5)



- Gosposiu, gdzie jest twój mąż?
- Poszedł karmić świnie, ale rozpoznacie go łatwo, bo jest w kapeluszu.

 

Przyjeżdża chłop wozem do wsi...

(5 głosów, średnia ocena 3.80 na 5)


Przyjeżdża chłop wozem do wsi i woła:
- Węgiel przywiozłem!
Na to koń który prowadził wóz odwraca się i mówi:
- Tak, kurde, ty przywiozłeś węgiel!

 

Wczesnym rankiem przychodzi do...

(3 głosów, średnia ocena 4.00 na 5)


Wczesnym rankiem przychodzi do
obory rolnik, mocno zmęczony po całonocnej libacji. Stawia wiaderko i zaczyna doić krowę. Po jakimś czasie krowa pyta:
- Co piło się wczoraj?
- Troszkę się wypiło.
- Boli główka dzisiaj, nieprawdaż?
- Oj, jak boli - mówi rolnik.
- No dobrze to złap za cycuszki to ja poskaczę.

 

Chłop był na wycieczce w zoo...

(3 głosów, średnia ocena 4.33 na 5)


Chłop był na wycieczce w zoo. Po powrocie opowiada kumplowi, co tam widział.
- Widzialem zebre.
- A jak ona wygląda?
- A widziałeś konia?
- No!
- No to wyglada jak jak koń, tylko jest w biało-czarne pasy.
- Aha. I co jeszcze?
- Widzialem żyrafe.
- A jak ona wyglada?
- A widziałeś konia?
- No!
- No to wyglada jak jak koń, tylko ma długaśną szyje.
- Aha. I co jeszcze?
- Widziałem hipopotama.
- A jak on wygląda?
- A widziałeś konia?
- No!
- No to wyglada jak koń, tylko gruby, ma krótkie nóżki, szeroki pysk i w wodzie siedzi.
- Aha. I co jeszcze?
- Widzialem węża.
- A jak on wyglada?
- A widziałeś konia?
- No!
- No ten wąż ni ch*ja do konia nie podobny.

 

Jedzie zamożny gościu autem...

(4 głosów, średnia ocena 4.75 na 5)


Jedzie zamożny gościu autem i zauważa, że stary wóz z sianem leży w rowie. Wysiada i widzi płaczącego dzieciaka.
Pyta: Co ci się stało.
On: Jechałem i ... no wóz się wypieprzył i wpadł do rowu... Ojciec mnie zabije - po czym nadal płacze.
Facet: Nie płacz pomogę ci wyciągnąć wóz, i ojciec cię nie ukarze.
Dzieciak płacząc jeszcze bardziej: Kiedy tatulek pod wozem leży!!

 

Kuzyn z miasta odwiedza ...

(3 głosów, średnia ocena 4.67 na 5)


Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka.
- Nic na tej ziemi nie rośnie?
- A no nic - wzdycha Antek.
- A jakby tak zasiać kukurydzę?
- Aaa... jakby zasiać, to by urosła.

 

W Wigilię chłop jedzie furmanką ...

(4 głosów, średnia ocena 4.50 na 5)


W Wigilię chłop jedzie furmanką, a obok biegnie pies. Ponieważ koń idzie strasznie leniwie, chłop bije go batem.
- Jeszcze raz mnie uderzysz, to będziesz szedł piechotą! - mówi koń.
- Pierwszy raz słyszę, żeby koń mówił! - dziwi się chłop.
- Ja też! - mowi pies.

 

 

Chłop wyhodował dwutonowe jabłko...

(3 głosów, średnia ocena 4.00 na 5)


Chłop wyhodował dwutonowe jabłko. Wsadził na wóz i zawiózł na targ. Niestety nie ma na nie chętnych. Wreszcie pod wieczór podchodzi facet i pyta: - To pana jabłko? - No! - To cofnij pan wozem bo mi robak konia wpier*.*ł!

 

Syn Ignaca wrócił z wojska...

(4 głosów, średnia ocena 4.25 na 5)


Syn Ignaca wrócił z wojska i Ignac zaczyna szukać mu kandydatki na żonę. Poszedł do sąsiedniej wsi, a gdy wrócił, oznajmia synowi:
- Znalazłem ci narzeczoną.
- Ładna?
- Jeszcze jak! Żebyś ty widział, jak szybko potrafi widłami słomę zrzucić z furmanki!

 

Wyjechał rolnik kombajnem na pole...

(4 głosów, średnia ocena 4.00 na 5)


Wyjechał rolnik kombajnem na pole, puknął się w czoło i mówi:
- O kurde, zapomniałem zasiać!

 

Kombajnista we wsi nie płacił podatków...

(4 głosów, średnia ocena 3.50 na 5)


Kombajnista we wsi nie płacił podatków. Chłopi się zbuntowali i w wiejskiej świetlicy postanowili zrobić zebranie w celu omówienia paru kwestii. Szemrali przez parę godzin, w końcu kowal podnosi rekę. Sołtys udzielił mu głosu. Kowal wstał i mówi:
- Przypie*.*lę kombajniście!!!
Sołtys odpowiedział:
- Wiesz, kowalu to nie jest dobry pomysł, bo wprawdzie kombajnista nie placi podatków, ale mamy tylko jednego kombajnistę i jest on potrzebny.
Po paru godzinach obrad kowal znowu prosi o głos. Gdy sołtys mu go udzielił, kowal przedstawił kolejną propozycję: - Przypie*.*lę spawaczowi - mamy dwóch.

 

Była niezła burza...

(4 głosów, średnia ocena 4.00 na 5)


Była niezła burza i facetowi zerwało blachę z dachu. Trochę ją pogięło, przy okazji więc zabrał to do mechanika, żeby wyprostował. Po dwóch dniach mechanik dzwoni do niego:
- Panie, nie mam pojecia co pan z tym samochodem zrobil, ale za tydzień będzie do odebrania...

 

Sąsiad widzi sąsiada...

(5 głosów, średnia ocena 4.40 na 5)


Sąsiad widzi sąsiada zbijającego z desek pudła różnej wielkości:
 - Po co pan to robi?
- A, bo syn pisał z miasta, że złapał syfilisa, a ja nie wiem jakie to duże.

 

Rolnikowi ktoś ciągle podkradał dynie...

(7 głosów, średnia ocena 4.71 na 5)


Rolnikowi ktoś ciągle podkradał dynie. Rolnik sie zdenerwował, wstawił pal i napisał "JEDNA DYNIA ZATRUTA!!!" Następnego dnia podszedł do słupka i czyta "TERAZ JUŻ DWIE!!!"

 

 

Szczęśliwego
Nowego Roku

Czy ustawa PARCELACYJNA jest dobra ?
 
Która rolnicza Agencja Rządowa w ostatnim roku działała najlepiej